Kiedy dwa tygodnie temu stwierdziłem, że będę pływał 4 razy w tygodniu, pomyślałem sobie „…ooohoo! może być ciekawie…”. Będzie problem z czasem, chęciami, a całe wyzwanie okaże się tylko słomianym zapałem. Kiedy dwójka rodziców pracuje takie wyzwanie wymaga trochę organizacji czasu. Kiedyś cały wolny czas skupiałem w zasadzie tylko na sobie i robiłem na co miałem ochotę nie patrząc na zegarek. Czy teraz może być trudniej?  Cała zabawa polega na tym, aby po prostu wejść w  pewien rytm.  Wiem, że jakoś specjalnie nie muszę nic zmieniać w życiu, tylko go trochę podkręcić i włączyć 6 bieg. Do tego nie trzeba zmieniać swojego życia i być nagle kimś innym.
Kiedy dziś podsumowuje ten czas, zobaczyłem, jak wiele już zrobiłem. Idzie lepiej niż myślałem. Zakładałem trening cztery razy w tygodniu, a dałem radę pięć dni wskoczyć do wody na krytej i otwartej pływalni.

Zastanawiacie się, czy warto ?

Postaram się rozwiać wasze wątpliwości. Pływanie to trening całego ciała. Angażuje większą ilość mięśni niż jakiekolwiek inne ćwiczenia. Korzyści jest mnóstwo. Pisałem już o tym wcześniej we wpisie „Pływanie na dobry start!” . Najważniejsze są dla mnie:
* kształtuje sportową sylwetkę,
*poprawia kondycję fizyczną organizmu,
* redukuje stres,
* korzystnie wpływa na kręgosłup, kształtuje i wzmacnia jego mięśnie (co ważne, nie obciąża mięśni i stawów)
* zwiększa odporność organizmu i pojemność płuc.

Czy może zaszkodzić ?

Chociaż pływanie stanowi mniejsze zagrożenie kontuzji w porównaniu do innych sportów, nie jest do końca takie bezpieczne. U zawodników non stop pracują barki, biodra, plecy, a nawet kolana. Złe nawyki mogą powodować problemy z ruchomością. Najczęściej kontuzje dotyczą zawodowych pływaków, którzy spędzają wiele czasu na pływalni.

Poza tym czasem masz czerwone oczy, jeśli masz blond włosy, to mogą one przybrać zielony odcień. Nie zapomnij się dobrze umyć, bo możesz później śmierdzieć chlorem. Jeśli liczysz, że szybko schudniesz, to akurat nie spalisz tyle kalorii, co przykładowo uprawiając biegi narciarskie. Jeśli jest to twoim głównym celem, to logistycznie stracisz dużo czasu. O spalaniu kalorii na pływalni pisałem wcześniej ( Ile kalorii możesz spalić na basenie? ). Jeśli nie mieszkasz blisko pływalni, to dojazd zajmuje trochę czasu. Później przebierasz się, prysznic i dopiero pływasz.

Wnioski po 2 tygodniach pływania i kilka rad dla Was !

  1. Lepsza kondycja, więcej energii
Twoja kondycja fizyczna ma bezpośredni wpływ na wszystkie elementy Twojego życia. Każdy aspekt twojego życia zależy od tego, jak ćwiczysz i co jesz.  Zwykle po pływaniu poziom energii jest wyższy a także lepsze jest samopoczucie.
  1. Zaplanuj swoje możliwości i zachowaj zdrowy rozsądek.
Dobrze jest zaplanować trening, wtedy jest duża szansa, że go zrobimy prawidłowo i w całości. Prawidłowy trening zawiera rozgrzewkę, ćwiczenia i końcowe rozciąganie. Uwzględniamy nasze możliwości, nasze doświadczenie, zwykle planujemy tak, aby trening zrealizować w całości. Wiec po skończonym treningu zawsze mamy satysfakcje, że go wykonaliśmy, a tak działamy bez żadnego odniesienia. Nie ma to sensu na dłuższą skalę.
  1. Motywacja.
Z motywacja jest jak z myciem, trzeba to robić codziennie. Przypominaj sobie o celach, antycelach, nagrodzie. Wyznacz sobie mały cel.
  1. Odżywianie, nawodnienie.
Miej ze sobą coś do picia – około godzinę przed treningiem zjedz posiłek składający się z węglowodanów złożonych, które stopniowo będą uwalniały energię.
  1. Prowadź dziennik.
Zapisuj efekty. Monitoruj swoje postępy, co jakiś czas mierz się, waż, dzięki temu naocznie zauważysz pierwsze efekty i postępy . To bardzo ważne, bo po dłuższej przerwie od treningu, wiesz również, w którym miejscu się znajdujesz.
        6. Czas.
Wybierz jedną, stałą porę w ciągu dnia, którą zarezerwujesz na trening. Niech stanie się to elementem twojego harmonogramu. Zauważyłem, że 6:00 to dla mnie dobra pora. Mam wtedy zawsze czas. Jeżeli Ty chcesz mieć go więcej, musisz go sobie stworzyć. Wystarczy wcześniej wstać.
Poranne wstawanie to sprawdzian dla motywacji i silnej woli.
  1. Samodyscyplina.
Rozwijam ją w sobie i uczę się ją stosować. To nie jest cecha charakteru, po prostu trzeba pamiętać i przypominać sobie czego chcemy, czego pragniemy. Ja chcę między innymi poprawić kondycyję, wzmocnić mięśnie, lepiej pływać.
  1. Służy mi to.

Robię więcej tego, co podpala ogień w sercu. Dodaje to energii na każdy dzień.

Jak sami widzicie, warto spróbować. Dla chcącego nic trudnego. Wystarczy trochę sprzętu, dawka motywacji i do dzieła!

grafika: Austin Neill on Unsplash